MUZYKA WŁĄCZONA DO FILMU

Nie są słuszne zastrzeżenia, że mu­zyka, która rozbrzmiewa z ekranu, jest złą muzyką. lub w ogóle nie może pretendować do tego miana. Raczej nale­żałoby odwrócić zagadnienie i protestować przeciwko przero­stowi autonomii tego środka wyrazu, nie mającego żadnych praw do wybijania się ponad inne, zwracać uwagę na jego niepokojącą niekiedy odrębność i „nieprzystosowanie” do ca­łości. Muzyka włączona do filmu.nie pozostaje nadal samodzielną, odrębną sztuką, lecz staje się składnikiem nowej całości, trak­towanym jak surowy materiał, podlegający innym, już nie mu­zycznym środkom kształtowania.

Cześć! Miło mi gościć Cię na serwisie w całości poświęconym rozrywce. Bardzo mi miło, że tutaj trafiłeś i mam nadzieję, że zostaniesz moim czytelnikiem na dłuższy okres czasu! Pozdrawiam gorąco!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)